Wybrałem się dziś z mojej podkrakowskiej wsi do Krakowa do hipermarketu na zakupy. Ochrona jednak nie chciała mnie wpuścić…. Na szczęście spotykałem pod sklepem dziewczynę promującą farby do włosów w tymże markecie, która aktualnie ma przerwę…. Po krótkiej gadce zapoznawczo-zaczepnej zaproponowałem napotkanej dziewczynie szybkiego lodzika
). Pomimo wielogodzinnego zmęczenia i początkowej niechęci – panna zgodziła się na szybką i dyskretną akcję w toalecie hipermarketu… cała sytuacja dopiero się rozkręcała..
KRYSTYNA
Maj 23rd, 2007 · No Comments
Tags: krystyna
0 responses so far ↓
There are no comments yet...Kick things off by filling out the form below.
You must log in to post a comment.